
Mój komentarz
Mace zalałem całym wywarem. Cześć po kilku godzinach niemal się rozpłynęła, ale reszta była dość dobrze zachowana, więc farsz nie miał formy papki.
Bardzo ważne jest, żeby kiszek nie przeładować ani nie podziurawić, inaczej na pewno popękają. Ja tym razem nabiłem bardzo luźno, niektóre za bardzo i farsz nie wypełnił całej kiszki. Niektóre pękły, ale to przez to że przywarły i uszkodziły przy obracaniu.
Dzionie bez kiszek (farsz pieczony w foremce, do którego brakło kiszek) jest przydatne dla tych, którzy nie są przekonani do zajadania się jelitem.

Słowo na Wigilię
Nie liczę na to, że ktokolwiek zrobi dzionie, tylko dlatego że zobaczył przepis. Znaczy się fajnie by było, ale nie o to mi tu chodzi. Jestem dość sentymentalny i gdy zaczyna mi brakować czegoś, co zawsze było, doskwiera mi to, szczególnie teraz, poza Polską. Brakuje mi Świąt z rodziną, pewnych potraw, różnych zwyczajów.
Czy masz rodzinny przepis na sernik? Jakieś wyjątkowe kiszonki? Sekretną recepturę nalewki? Zapisz przepis, naucz się robić. To jedyny sposób, żeby w pewnym momencie nie utracić rodzinnej tradycji.
Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze ma takie rodzinne rarytasy.
(Opublikowano 23 grudnia 2016, dostosowano do nowego formatu 6 kwietnia 2026)











